Wellbeing w pracy nie zaczyna się od karty sportowej czy pojedynczego webinaru. Znacznie większe znaczenie mają codzienne relacje, sposób zarządzania, komunikacja oraz poczucie bezpieczeństwa w organizacji. O tym, co wpływa na dobrostan pracowników i kiedy zwykłe zmęczenie może przerodzić się w wypalenie zawodowe, mówią psycholożki Ewa Niewola i Monika Wróbel-Harmas.

– Praktycznie jedną trzecią naszego dorosłego życia spędzamy w pracy. Coraz więcej mówi się o wellbeingu w firmie i odpowiedzialności pracodawców za zdrowie pracowników. Myślę, że większość z nas już rozumie, że wellbeing to nie tylko karta sportowa, kurs czy webinar w firmie. To coś znacznie więcej – mówi Ewa Niewola w podcaście „Harmonia – Twoja bezpieczna przystań”.
Wellbeing zaczyna się od kultury organizacyjnej
Zdaniem ekspertek dobrostan pracowników w dużej mierze zależy od środowiska, jakie tworzy organizacja. Kluczowe znaczenie mają szacunek, partnerskie podejście, jasna komunikacja i sposób, w jaki liderzy zarządzają zespołami.
– To duża zmiana w myśleniu pracodawcy – zacząć traktować pracownika jak partnera, jak równą sobie osobę. To jest kluczowe – podkreśla Monika Wróbel-Harmas.
Ogromną rolę odgrywa bezpośredni przełożony. Nawet w jednej organizacji doświadczenia pracowników mogą być zupełnie różne w zależności od sposobu zarządzania zespołem.
Tam, gdzie lider jest dostępny, jasno komunikuje zadania i wspiera zespół, pracownicy częściej angażują się w pracę i współpracują ze sobą. Tam, gdzie dominują niepewność, konflikty lub brak informacji, częściej pojawia się frustracja i potrzeba zmiany.
Kiedy zmęczenie staje się sygnałem ostrzegawczym?
Nie każde zmęczenie oznacza wypalenie zawodowe. Po intensywnym okresie naturalna jest potrzeba odpoczynku. Ważne jest jednak, czy regeneracja pozwala odzyskać wcześniejszą energię i zaangażowanie.
– Niepokojące jest, kiedy zmęczenie zaczyna być chroniczne, a nasza zdolność do regeneracji się zmniejsza. Nie jesteśmy już w stanie wrócić do wcześniejszego poziomu zadowolenia czy kreatywności – mówi Monika Wróbel-Harmas.
Sygnałem ostrzegawczym mogą być m.in. przewlekłe zmęczenie, narastająca niechęć do wykonywania obowiązków, spadek kreatywności czy silne reakcje emocjonalne związane z samą myślą o pracy.
Wypalenie zawodowe nie musi być jedynie skutkiem nadmiaru obowiązków. Może wiązać się również z niedopasowaniem pracy do predyspozycji, brakiem satysfakcji czy wejściem w rolę zawodową, która okazuje się znacznie bardziej obciążająca, niż wcześniej zakładano.
Rozmowa zamiast jednorazowych akcji
Nie istnieje jeden uniwersalny program wellbeingowy odpowiedni dla każdej firmy. Potrzeby pracowników różnią się w zależności od charakteru pracy, zespołu czy zakresu odpowiedzialności.
Dlatego podstawą powinny być regularna komunikacja, obserwacja i reagowanie na sygnały przeciążenia. Warto zwracać uwagę m.in. na osoby, które stale pracują po godzinach, przejmują obowiązki innych lub przez dłuższy czas funkcjonują pod dużą presją.
Dobrostan w pracy nie jest więc jednorazowym projektem ani dodatkiem do wynagrodzenia. To rezultat codziennego sposobu funkcjonowania organizacji: komunikacji, jakości zarządzania, relacji oraz przestrzeni na regenerację.
Materiał powstał na podstawie wypowiedzi Ewy Niewoli i Moniki Wróbel-Harmas w podcaście „Harmonia – Twoja bezpieczna przystań”.
Materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady psychologicznej ani medycznej i nie zastępuje indywidualnej konsultacji ze specjalistą.


