Jarosław Gibziński o odpowiedzialności w branży mundurowej.
Bezpieczeństwo stało się jednym z najczęściej poruszanych tematów ostatnich lat. Konflikty zbrojne, napięcia geopolityczne, zagrożenia cybernetyczne i coraz częstsze rozmowy o obronie cywilnej sprawiają, że społeczeństwo uważniej przygląda się temu, czy jesteśmy właściwie przygotowani na sytuacje kryzysowe. To potrzebna zmiana. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy troskę o bezpieczeństwo zaczyna zastępować strach, a wiedzę — agresywny marketing.
Od lat działam w branży mundurowej i obserwuję, jak bardzo zmieniło się podejście do szeroko rozumianego bezpieczeństwa. Jeszcze niedawno odzież mundurowa, wyposażenie taktyczne czy elementy związane z przygotowaniem kryzysowym interesowały przede wszystkim żołnierzy, funkcjonariuszy, pracowników ochrony, ratowników i uczniów klas mundurowych.
Dziś zainteresowanie jest znacznie szersze. Coraz więcej osób zastanawia się, jak przygotować siebie i swoją rodzinę na nieprzewidziane sytuacje. Powstają szkolenia, konferencje, wydarzenia militarne, grupy rekonstrukcyjne oraz inicjatywy dotyczące obrony cywilnej. Rozmawiamy o odporności państwa, samorządów, firm i zwykłych obywateli.
Sama świadomość zagrożeń nie jest czymś złym. Przeciwnie — rozsądne przygotowanie daje poczucie spokoju i pozwala działać odpowiedzialnie. Także europejskie strategie bezpieczeństwa wskazują dziś, że odporność nie dotyczy wyłącznie wojska czy administracji, lecz całego społeczeństwa.
Niepokoi mnie jednak zjawisko, które pojawia się przy okazji każdego okresu zwiększonego zainteresowania określoną branżą. Na rynku pojawiają się firmy i osoby bez odpowiedniego doświadczenia, zaplecza oraz znajomości realnych potrzeb użytkowników. Wyczuwają zainteresowanie, widzą możliwość szybkiego zarobku i zaczynają przedstawiać swoją ofertę jako odpowiedź na niemal każde zagrożenie.
Czasami sprzedają nie tylko produkt. Sprzedają również emocje — najczęściej lęk.
Strach nie powinien decydować o zakupie
Klient, który działa pod wpływem strachu, ma mniej czasu na zastanowienie. Nie zawsze sprawdzi producenta, pochodzenie produktu, zastosowany materiał czy rzeczywiste przeznaczenie wyposażenia. Może uwierzyć, że potrzebuje wszystkiego, co zostało opisane jako „taktyczne”, „wojskowe” albo „niezbędne do przetrwania”.
Tymczasem profesjonalizm nie polega na budowaniu atmosfery zagrożenia. Polega na rzetelnym wyjaśnieniu klientowi, czego naprawdę potrzebuje, czego prawdopodobnie nigdy nie wykorzysta i jakie rozwiązanie będzie odpowiednie do jego sytuacji.
Nie każdy potrzebuje specjalistycznego wyposażenia przeznaczonego do działań operacyjnych. Nie każda kurtka wyglądająca jak wojskowa zapewnia odpowiednią ochronę. Nie każdy produkt sprzedawany pod hasłem „survival” sprawdzi się w terenie. Sama nazwa nie zastąpi jakości, testów, właściwego materiału i praktycznej konstrukcji.
Dlatego przed zakupem warto zadać kilka podstawowych pytań. Kto wyprodukował dany produkt? Od jak dawna firma działa na rynku? Czy zna potrzeby służb i użytkowników? Czy potrafi uczciwie opisać przeznaczenie produktu? Czy zapewnia doradztwo również wtedy, gdy oznacza ono rekomendację tańszego albo prostszego rozwiązania?
Historia firmy nie jest jedynie informacją zamieszczaną w zakładce „o nas”. W naszej branży doświadczenie oznacza tysiące rozmów z klientami, obserwację produktów podczas użytkowania, znajomość zmieniających się przepisów i umiejętność wyciągania wniosków z rozwiązań, które nie sprawdziły się w praktyce.

Prawdziwe doświadczenie weryfikuje czas
WOJ-POL nie powstał w odpowiedzi na chwilową modę ani medialne zainteresowanie bezpieczeństwem. Od lat pracujemy z osobami związanymi ze służbami mundurowymi, klasami mundurowymi, ochroną oraz klientami poszukującymi trwałej i praktycznej odzieży.
Przez ten czas zmieniały się przepisy, kroje mundurów, technologie produkcji i oczekiwania użytkowników. Jedno pozostało niezmienne: produkt musi sprawdzić się nie tylko na zdjęciu lub ekspozycji sklepowej, ale przede wszystkim podczas codziennego użytkowania.
Odzież mundurowa musi pracować razem z człowiekiem. Powinna zapewniać swobodę ruchu, wytrzymywać intensywną eksploatację, częste pranie, zmiany temperatury i trudne warunki pogodowe. Musi być dostosowana do konkretnego zastosowania. Innych rozwiązań potrzebuje funkcjonariusz, innych uczeń klasy mundurowej, pracownik ochrony, osoba pracująca w terenie czy klient przygotowujący podstawowe wyposażenie na sytuację kryzysową.
Właśnie tutaj ujawnia się znaczenie profesjonalnego doradztwa. Dobry sprzedawca nie powinien proponować najbardziej efektownego ani najdroższego produktu. Powinien zaproponować rozwiązanie właściwe.
W WOJ-POL oferujemy odzież mundurową, wojskową i taktyczną oraz wyposażenie przeznaczone zarówno dla profesjonalistów, jak i osób cywilnych. Jednak sam asortyment nie jest dla mnie najważniejszą wartością firmy. Najważniejsza jest wiedza pozwalająca odpowiednio dobrać ten asortyment do potrzeb konkretnego człowieka.
Gotowość oznacza wiedzę, a nie panikę
W odpowiedzialnym przygotowaniu do sytuacji kryzysowych nie chodzi o tworzenie domowego magazynu przypadkowych produktów. Nie chodzi również o to, aby każdy człowiek zaczął zachowywać się jak żołnierz.
Chodzi o podstawową świadomość. O wiedzę, jak reagować, gdzie szukać sprawdzonych informacji, co może być potrzebne podczas czasowego braku prądu, problemów z komunikacją albo konieczności szybkiego opuszczenia domu. Chodzi o praktyczną odzież, właściwe obuwie, latarkę, środki pierwszej pomocy i podstawowe wyposażenie dobrane do realnych potrzeb.
Najlepszym sposobem reagowania na niepewność nie jest panika. Jest nim spokojne przygotowanie.
Firmy działające w branży bezpieczeństwa mają w tym procesie szczególną odpowiedzialność. Powinny edukować, a nie straszyć. Powinny wyjaśniać, a nie wykorzystywać brak wiedzy. Powinny pomagać klientowi dokonać świadomego wyboru, zamiast przedstawiać każdy produkt jako niezbędny.
Bezpieczeństwo jest zbyt poważną sprawą, aby sprowadzać je do chwilowego trendu marketingowego.

Zaufanie buduje się przed kryzysem
W sytuacji kryzysowej zwykle nie ma już czasu na dokładne sprawdzanie dostawcy, porównywanie materiałów ani uczenie się od podstaw. Dlatego zaufanie do firm, instytucji i ekspertów należy budować wcześniej.
Warto wybierać przedsiębiorstwa, które można zweryfikować. Takie, które mają swoją historię, stałych klientów, konkretne zaplecze i potrafią wziąć odpowiedzialność za oferowany produkt. Firmy, które były obecne na rynku również wtedy, gdy tematy militarne i obrona cywilna nie znajdowały się na pierwszych stronach gazet.
Nie twierdzę, że każda nowa firma jest niewiarygodna. Rynek potrzebuje innowacji, świeżego spojrzenia i nowych technologii. Jednak w branży związanej z bezpieczeństwem sama atrakcyjna komunikacja nie wystarczy. Potrzebne są kompetencje, odpowiedzialność i uczciwość wobec odbiorcy.
Dojrzałe społeczeństwo nie ignoruje zagrożeń, ale też nie pozwala się nimi manipulować. Sprawdza informacje, pyta o źródła i odróżnia rzeczywistą wiedzę od marketingu opartego na emocjach.
Jako przedsiębiorcy działający w branży mundurowej powinniśmy o tym pamiętać każdego dnia. Naszą rolą nie jest sprzedawanie strachu. Naszą rolą jest dostarczanie produktów, wiedzy i rozwiązań, na których klient będzie mógł polegać.
Bo prawdziwe bezpieczeństwo zaczyna się nie od zakupów.
Zaczyna się od zaufania, doświadczenia i odpowiedzialnych decyzji.
Jarosław Gibziński
prezes WOJ-POL Sklep Mundurowy
https://woj-pol.pl


